wtorek, 5 czerwca 2018

Krok w tył

Bilans musi być.

Wyjeżdżając na długi weekend nie sprawdziliśmy stanu zamrażalnika, który lubi odbijać przy zamykaniu.
W niedzielę, oprócz rozpakowywania i ogarniania rzeczywistości, mieliśmy sprzątanie lodówki.

To co myślałam o sobie/o nas wywalając zawartość odmrożonego dobra, nie nadaje się do druku.
I nie chodziło wcale o pieniądze.

Qrwa.

1 komentarz:

  1. Współczuję. Nie mogłam rozmrozić lodówki, bo na myśl o tym ile żarcia się zmarnuje, robiło mi się wszystko naraz. Aż któregoś dnia zapowiedziała się z wizytą córka z głodnymi studentami. Rozmroziłam, popiekłam, pogotowałam i jeszcze popakowałam na drogę. uf

    OdpowiedzUsuń

Gażeciara

Na nowy rok 2018 kupiłam sobie soniczną szczoteczkę do zębów. Dentysta namawiał mnie na elektryczną, ale że ma się kolegów gadżeciarzy, któr...