czwartek, 24 stycznia 2019

Ponad pół

Ponad pół roku od ostatniego wpisu. Ja to jestem Koszałek Opierdalacz!

Chemii domowej i kosmetyków naturalnych trzymam się dalej, chociaż jestem mało odkrywcza. Lu przejęła rolę badacza i testera, ja tylko korzystam z jej pomysłów.
Produkuje więc maski do włosów, wcierki, testuje domowe maseczki ze składników spożywczych (czasami rujnując mi późne plany obiadowe, bo "to było ostatnie jajo!"). Balsam do ust który zrobiła na początku grudnia używamy obie i jakoś nie chce się skończyć. Ma dziewczyna naturalny talent do mieszania składników, widocznie to te wiedźmie geny po kądzieli.

Resztę kosmetyków kupujemy tanio i z półek do których trzeba się schylić.

No chyba że to minerały. Te nie są tanie, ale za to starczają mi na pół roku więc drogo nie wychodzi.
Nie wróciłam już do podkładów w płynie, korektorów, gąbek i pudrów. Wydałam do reszty i nie tęsknię. To jest naprawdę spora oszczędność, teraz już mam porównanie.

Przy ciuchach zastosowałam metodę odwróconych wieszaków. Jeśli czegoś nie zdejmę przez rok - wylatuje do PCK. A zakupy wciąż najchętniej robię w szmateksie i "po ludziach". Dziś na przykład kupiłam bardzo ładny opalacz na lato. I mam z głowy szukanie i mierzenie po sklepach :)
Najcięższym zadaniem było wyciągnięcie wszystkich zachomikowanych bluz i bluzek i zmuszenie się do używania. Oczywiście ubrań mam dużo, tylko działa zasada 20/80 czyli te 80 nie noszonych, bo cośtam nie. Amortyzuję je teraz na siłę.
Szalików i czapek mam na trzy zimy naprzód, bo mnie poniosło przy włóczkach.
Za to spodni i sukienek jak na lekarstwo, ale tego już sobie nie uszyję. Tego talentu nie posiadam. A szkoda...

A na koniec dodam, że absolutnie opanował mnie minimalizm i czuję się w nim jak ryba w wodzie.
Znalazłam swoją sektę :)))

8 komentarzy:

  1. Ty to masz fajnie, że masz makijażowo uzdolnioną córkę, która podpowie co i jak. Ja bym chętnie przeszła na podkłady mineralne, ale nie bardzo wiem jak je dobrać (odcienie!) i jak je potem dobrze nakładać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aqua, minerałów uczyłam się sama. Z YT. Jest taka fajna dziewczyna ze Złotowa, Czarszka, która bardzo dobrze tłumaczy. Jak szukałam swojego koloru to kupiłam pudełeczko wszystkich próbek z Annabelle Minerals i testowałam. Teraz wiem że mam odcień Golden Fair zimą i Golden Light latem. A moja córka wybiera te same końcówki ale serii Sunny, bo ma jaśniejszą buzię. Obie jesteśmy z tych jasno-oliwkowych w karnacji.
      Zasada przy minerałach jest taka sama jak przy lakierach hybrydowych. Lepiej trzy warstwy cieniutkie niż jedna gruba :)

      Usuń
    2. Dzięki Małgoś.
      Kupiłam kilka próbek i będę testowała. Muszę jeno chwilę poczekać, żeby móc to zrobić w świetle dziennym. Bo póki co - wychodzę z domu - jeszcze ciemno, wracam - już ciemno :-)
      A czy przed aplikacją tych minerałów nakładasz na twarz krem?

      Usuń
    3. Tak i czekam aż się normalnie wchłonie. Czasami smaruję się lekką bazą, ale tylko czasami. Za to raz na tydzień robię piling, żeby się minerały ładnie rozprowadzały.
      Pamiętaj żeby nie oczekiwać efektu tuż po nałożeniu, one się muszą "ułożyć" na skórze.

      Usuń
    4. Dzięki za rady, będę próbowała. Musze tylko jeszcze jakiś dobry pędzel kupić, bo ten płaski co mam - przy aplikacji i takim "wkręcaniu" minerałów w twarz, trochę mnie jednak podrażnia. Takie uroki cery naczyniowej.

      Usuń
    5. Też tak miałam. Inne pędzle były za sztywne, więc kupiłam te z Anabelle, flat top i kabuki. Kosztowały sporo ale od roku mam spokój.

      Usuń
    6. Dzięki za te praktyczne porady :-)
      A te próbki podkładów Anabelle to zamawiałaś rozświetlające czy kryjące? Ja z racji różnych niedoskonałości rozważam te drugie, ale rozświetlenie tez kusi :-)

      Usuń
    7. Zamówiłam jedne i drugie. A teraz jeśli muszę mieszać dwa odcienie, żeby wyszedł kolor pasujący to biorę na przykład kryjący jaśniejszy (4gramy) i ciemniejszy rozświetlający (1gram) i mieszam w jednym pojemniczku. Wychodzi dobre krycie z lekkim błyskiem.

      Usuń

Gażeciara

Na nowy rok 2018 kupiłam sobie soniczną szczoteczkę do zębów. Dentysta namawiał mnie na elektryczną, ale że ma się kolegów gadżeciarzy, któr...